wtorek, 6 czerwca 2017

Projekt Okrążenia Łodzi Vol 9a. Stacja Łódź Radogoszcz Zachód- część północna i wschodnia.


Czego człowiek powinien się spodziewać po stacji Łódź Radogoszcz? Na pierwszy rzut oka nie wiadomo. Nazwa Radogoszcz zlała się łodzianom w jedno z wielkimi osiedlami mieszkaniowymi z lat 80-tych. Radogoszcz Wschód to bodaj ostatnie osiedle z wielkiej płyty postawione w naszym mieście. Projektanci (Zbigniew Lipski i Jakub Wujek, znani w Łodzi z licznych realizacji w latach 80-tych i 90-tych) zdołali zmiękczyć projekt i zmiękczyć producenta prefabrykatów tak by owa wielka płyta przynajmniej w niektórych miejscach nie przypominała dawnych blokhauzów z czasów socjalizmu.
Ale nie tylko prefabrykaty na Radogoszczu można zobaczyć. A nawet można zobaczyć takie rzeczy, przy których prefabrykaty to pikuś.


Nie spodziewalibyśmy się tu wielkich atrakcji. Blisko już granic Łodzi- obok ostatnich wielkich osiedli mieszkaniowych. Ale ta podmiejskość okazuje się niespodziewanie historycznym atutem.

A pierwsza wzmianka o wsi Radogoszcz pochodzi z- tadam!- 1242 roku! Książę Konrad Mazowiecki hulał tu na zjeździe książąt. A to ci dopiero! A my tu teraz hulniemy pociągiem aglomeracyjnym.



Sigma AF 90mm- f/2,8


Ljegalna Robota

Należy przejechać się rowerowo, lub przespacerować 500 metrów od stacji i zagłębiamy się w morze różnych artefaktów chwytających oko. Nie są to może wawelskie zamki, ale jak na łódzką miarę...

Na początek jednak nie zamki, a trochę solidnej mieszkaniówki. Bardzo solidnej.
Kiedy ominie się bloki Radogoszcza i pójdzie na wschód w stronę ul. Zgierskiej nagle wpada się w inną czasoprzestrzeń i inny wymiar. Osiedle domów robotniczych w okolicach ulic Trawiastej, Nagietkowej, Rumiankowej, wśród sosnowego lasu i alei drzew.


Ul. Ziołowa. (Sigma AF 24mm- f/11)

Ul. Ziołowa

Od razu widać, że z tymi domami jest coś nie tak.
Od razu widać, że to nie Polak budował.
Zbyt równe, zbyt jednolite i harmonijne, homogeniczne.
Kto ty jesteś?
Niemiec mały.


(Przesadzamy oczywiście- w dwudziestoleciu międzywojennym powstawały w Łodzi równie harmonijne i zwarte estetycznie osiedla, jak opisany już- LINK Marysin czy  osiedle Montwiłła- Mireckiego)


Ul. Podbiałowa

Piękna aleja- ul. Ziołowa. (Sigma AF 90mm- f/8)


Ul. Ziołowa.(Sigma AF 90mm- f/2,8)

Ul. Rumiankowa. (Sigma AF 24mm- f/2,8)

Ul. Ziołowa

W każdym razie osiedle domów na Radogoszczu jest reliktem szerokich planów hitlerowskich Niemców, którzy mieli ochotę przekształcić Łódź w Paryż północy, tfu... chciałem napisać- Berlin wschodu- i trochę im się udało, ale może i na szczęście- większość im się nie udała. Radogoszcz jest jedną z ostatnich inwestycji niemieckich- powstawał w 1943 i 44 roku dla przesiedleńców z rdzennej Rzeszy, którzy (o dziwo!) uciekali już przed bombardowaniami aliantów na spokojniejszy wschód. Niedługo cieszyli się tym spokojem.
Kto chce obejrzeć inne łódzkie relikty wojennego planungu naszych uroczych sąsiadów proszony jest o udanie się na stację Łódź Stoki, albo do dzielnicy zwyczajowo zwanej „Berlinkiem” gdzie z lotu drona można obejrzeć sobie budynki ustawione rzędami w dwa ramionka swastyki. Na więcej ramionek nie starczyło czasu, bo już się pod dupką zaczynało palić.

Ul. Lawendowa. (Sigma AF 24mm- f/2,8)
Osiedle Trawiasta/ Nagietkowa/ Rumiankowa zbudowano akuratnie w roku Powstania Warszawskiego. Dlatego liczne rzesze patriotów ze sprayami w swej nieświadomości sygnują mury budynków datą ich postawienia.

Niewiele trzeba się napedałować rowerowo, żeby dotrzeć do kolejnego reliktu, którego strasznie szkoda. No, jeszcze stoi. Ale nie wiadomo jak długo.

Zajezdnia tramwajowa Helenówek.

Zajezdnia Łódź Helenówek. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Zajezdnia Łódź Helenówek. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Zajezdnia Łódź Helenówek. (Sigma AF 90mm- f/22)

Zajezdnia Łódź Helenówek. 

Wczytując się w historię łódzkich tramwajów, którą zapoczątkowali fabrykanci z Juliuszem Kunitzerem na czele co chwila coś człowieka zadziwia. Na przykład taki fakt, że linia tramwajowa do Aleksandrowa (1910r.) przecinała nasz tor kolejowy (dzięki któremu piszemy ten wpis na bloga) BEZ użycia wiaduktów- ruch tramwajów i pociągów odbywał się wahadłowo...
No i pomimo nazwy „Łódzko- Zgierskie i Łódzko- Pabianickie Elektryczne Wąskotorowe Koleje Podjazdowe” na niektórych dalekich liniach używano tramwajów parowych.

Julisz Kunitzer, fabrykant z Widzewa założył najpierw spółkę Kolei Elektrycznej Łódzkiej, która od samego wieliczestwa cara Mikołaja II Romanowa dostała koncesję na budowę sieci tramwajów miejskich- pierwszej w rosyjskim zaborze. Konstrukcją torów, elektrowni i pojazdów zajęła się firma AEG, a konkretnie jej petersburski oddział. Całość ruszyła w 1898 roku. W dzień tramwaje woziły pasażerów, a w nocy- towary do fabryk.
Poszło tak dobrze, że wystąpiono o dalszą rozbudowę sieci w stronę podłódzkich miasteczek i już w 1901 roku można było pojechać do Zgierza i Pabianic. Do tego celu zbudowano właśnie obiekt przed którym stoimy.

Sigma AF 90mm- f/2,8

Tramwaje łódzkie rozwijały się prężnie, nie przeszkodziła w tym nawet śmierć inicjatora- Juliusza Kunitzera, człowieka wielce niejednoznacznego, o którego do dziś toczą się spory. Złośliwością historii zginął on w zamachu dokonanym w tramwaju przez członków PPS.
W mieście Łodzi rozeszła się nowina:
Była to sobota, coś piąta godzina,
Powracał do domu, starym zwyczajem,
Kunitzer, Tanfani, jadąc tramwajem.
Tam na przystanku, przy Nawrot ulicy,
Kunitzer żegnał swych towarzyszy,
Żegnaj mu też pałacu i nieba błękicie,
Bo dzisiaj łotrze kończysz swe życie.
Z tyłu na platformie dwaj bojowcy stali,
I każdy pojedynczo z browninga wali,
Lud cię prosił daremnie, prosił ze łzami,
A tyś mu łotrze odpłacał się Kozakami.
Z pracy, z warsztatu na łeb wyrzucałeś,
Za długoletnią pracę tak się wywdzięczałeś,
Kończysz dziś swe życie, masz więc pozdrowienia,
Od tych robotników wpakowanych do więzienia.
Na Promenadzie, pod pałacu murem
Stanął tłum ludzi długim sznurem
A każdy po cichu swe usta rozwiera
Już diabli wzięli nareszcie Kunitzera.

Przez robotników był uważany za krwiopijcę, zapewne z powodu ostrego stłumienia strajków z 1905 roku (wyżej wymienieni Kozacy na jego polecenie krwawo rozprawili się ze strajkującymi), pomimo szerokiej działalności społecznej i charytatywnej.
Trzeba też nadmienić, że Kunitzer był wzorcowym przykładem lodzermenscha- od pucybuta (tak naprawdę- tkacza) do milionera. Zaczynał jako prosty robotnik, określany w księgach parafialnych jako „biedny”, a zmarł będąc wielkim kapitalistą, właścicielem Widzewskiej Manufaktury Niciarnianej., a z nią- prawie całej dzielnicy Widzew. Znajdziecie o nim więcej przy opisie stacji ŁKA Łódź Stoki- LINK, oraz Łódź Dąbrowa- (Jeszcze nie napisany).

Ten oto motyw fabrykancki łączy niczym kolejowa pętla wokółłódzka narrację naszych wpisów Projektu Okrążenia Łodzi.

W kolejnych latach rozbudowywano podmiejską sieć tramwajową, tak że już wkrótce można było jeździć do Łodzi z Konstantynowa, Kruszowa i Ozorkowa. Szło tak nieźle, że jeszcze przed I wojną światową powstały plany połączenia miasta linią tramwajową ze Zduńską Wolą, Piotrkowem Trybunalskim i Brzezinami. No ale potem wiemy co było- wojna, krach przemysłu i kollaps miasta. 

Teraz zajezdnia na Helenówku też sprawia wrażenie jakiegoś kollapsu- jest obiektem od kilkunastu lat nieużywanym. Był plan przeniesienia tutaj Zakładu Technicznego z ulicy Tramwajowej. Ten plan ma już dobrych parę lat...

-Goofy, masz jakiś plan?
-Taki jakby zarys. (cytat)

To chyba zatem tylko taki zarys był. Wszystko stoi nie ruszane, wejść za płot się nie da, wszędzie straszą napisy „Security”. Szkoda że antyczne tramwaje zostały przed zajezdnią tylko dwa, kiedyś jak pamiętam było ich tu znacznie więcej.
Po długiej kwerendzie i wieloletnim szperaniu w archiwach Fotodinoza wyszperała, że budynki zajezdni pochodzą z 1922 roku.

Zajezdnia Łódź Helenówek. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Tuż obok zajezdni biegnie ulica o znaczącej nazwie- Stara Baśń. Na oko patrząc zajezdnia to już tylko stara baśń przeszłości.

Sigma AF 90mm- f/2,8


Ale Radogoszcz Zachód to, oprócz zajezdni, generalnie dawne podłódzkie letnisko.
Było tu modnie. Tutaj jeździło się na wakacje. No, głównie ci, których było stać na wynajem willi czy mieszkania. Okazałe budynki letniskowe zaczęto stawiać w okolicy w latach 20-tych i na szczęście sporo z nich przetrwało. Ci co byli mniej majętni- wakacjowali u okolicznych chłopów (między innymi mój Teść z rodzicami)

Willa przy ul. Okulickiego 12

Willa przy ul. Okulickiego 12

Willa przy ul. Okulickiego 12

Willa przy Okulickiego 12. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa przy Okulickiego 12. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa przy ul. Okulickiego 12

Willa przy Okulickiego 12. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Zagłębiwszy się w letnisko można tu spotkać prawdziwe williska. Williszcza nawet. Ponieważ Radogoszcz nigdy nie został centrum turystyki (może zmieni się to po tym wpisie na Fotodinozie) wille stoją w większości w stanie naturalnym- jak je Pan Bóg stworzył i jak czas je potraktował tak stoją- obrosłe w różne nadbudówki i przybudówki. Często w stanie wskazującym na zużycie i chylącym się ku ziemi. Ale za to z klimatem. Fotodinoza lubuje się w takich atrakcjach. Stoją głównie przy ulicach Leopolda Okulickiego i Sianokosy, zatopione w obfitej zieleni.


Willa przy ul. Okulickiego 29.

Urocza weranda. Willa przy ul. Okulickiego 29. (Sigma AF 24mm- f/2,8)

Willa przy ul. Okulickiego 22.

Willa przy ul. Okulickiego 24a. Sigma AF 90mm- f/2,8

Willa przy Okulickiego 18. Sigma AF 90mm- f/2,8

Willa przy Okulickiego 27. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa przy ul. Okulickiego 27. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa przy Okulickiego 27.

Działki są tu przeolbrzymie.  W początkach XX wieku były w posiadaniu bogatych łodzian, miedzy innymi rodziny Bennichów, która wystawiła potężny budynek przy ul. Sianokosy i drugi- "Willę Alice" przy wspomnianej ul. Okulickiego, oba projektu wybitnego łódzkiego architekta- Dawida Landego, autora między innymi licznych kamienic w centrum i przebudowy łódzkiego Grand Hotelu. Pan Lande znał się na robocie- obie wille proporcjonalne i secesyjne że hej.


Willa przy ul. Sianokosy 23.

Willa przy ul. Sianokosy 23.

Dziesiątki komórek flankują willę przy ul. Sianokosy 23.

Willa przy ul. Sianokosy 23. Od strony ul. Okulickiego.

Kiedyś to nawet komórki ładne robili. Willa przy ul. Sianokosy 23. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa przy ul. Sianokosy 23. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Willa Alice przy ul. Okulickiego 25. (Sigma AF 24mm- f/2,8)

Willa Alice przy Okulickiego 25

Willa Alice przy Okulickiego 25. (Sigma AF 90mm- f/2,8)
Nawiązałem kontakt z sympatycznym panem tubylcem, który powiedział że owe budynki willowe stoją na jednej działce, która to działka ma ponad 15 tys. metrów. I że mieszka się dobrze, choć nieco wilgotno i z wygodami jest słabo- brak kanalizacji i ulice nieutwardzone dookoła. I czy ja przypadkiem nie jestem z władz miasta i nie robię właśnie jakiejś fotograficznej dokumentacji w sprawie jakiegoś postępu? Ale ja nie. Ja wsteczny jestem raczej. Jako turysta i konserwatysta życzyłbym sobie, żeby nie utwardzano ich po wsze czasy i żeby było jak jest, dla potrzeb malowniczości i klimatu.


Ul. Leopolda Okulickiego

Sigma AF 90mm- f/2,8

Wille sąsiadują z lasem łódzko- zgierskim, zwanym Lasem Okręglik lub Lasem Chełmy. Nie wiem czy jest jakaś granica między nimi. Pewnie ci z jednej strony lasu nazywają go inaczej niż ci z drugiej strony. Ten las kryje trochę tajemnic, nieco ponurych, możecie go pamiętać z odcinka Łódź Arturówek, gdzie został wspomniany przy okazji Muzeum- Pomnika Radogoszcz.
Przez las płynie rzeczka Wrząca, jak to zwykle w naszych lasach. Gdyby nie łódzkie rzeczki to Łódź nigdy by nie powstała, bo nie byłoby czym napędzać kół wodnych, a przez nie- łódzkiego rzemiosła tkalniczego. Nie byłoby też gdzie płukać tkanin w foluszach. Ta rzeczka jednak jest znacząca, bo formalnie oddziela Łódź od Zgierza.

Bród na Wrzącej, jakby kto pytał.(Sigma AF 90mm- f/2,8)

Pociąg Stadler Flirt na moście nad Wrzącą.(Sigma AF 90mm- f/2,8)

Rzeka Wrząca. (Sigma AF 90mm- f/2,8)

Rzeczka płynie, nadając kierunek na północny zachód, a podążając tamże, w środku lasu znajdziemy pomnik upamiętniający niemieckie zbrodnie, ponieważ lasek ten w czasie okupacji był terenem rozstrzeliwań więźniów Gestapo, między innymi tych z więzienia na Radogoszczu. Według przeprowadzonych badań archeologicznych pochowanych jest tu kilkaset osób, między innymi harcerze zgładzeni w ramach „Intelligenzaktion” i pacjenci szpitali psychiatrycznych zabici w ramach akcji „T4”- w okolicach 1939 i 1940 roku. Groby te usiłowali Niemcy zlikwidować wydobywając i paląc zwłoki tuż przed końcem wojny. Skromny pomnik z listą rozpoznanych nazwisk oznacza to miejsce.




Trochę się tego pomnika go naszukałem. W internecie nie ma żadnych map na którym go zaznaczono. Nasza mapa na Fotodinozie będzie pierwsza.

Łódź Radogoszcz Zachód- MAPA

Do pomnika można dojść na dwa sposoby- trzymając się wyraźnie widocznej trasy linii wysokiego napięcia. Po jej wschodniej stronie pojawia się ścieżka, gdzie drogowskazy łatwo wskażą drogę do celu. Drugi sposób dotarcia to niebieski szlak pieszy, nieco dłuższy jeżeli idziemy od strony dworca i kluczący po lesie, ale za to kluczący po malowniczych rozlewiskach Wrzącej.

Sigma AF 90mm- f/2,8

Zachodnia część lasu Okręglik daje skojarzenia znacznie bardziej pozytywne niż wydarzenia z lat okupacji- jest dość młoda, powojenna i zawdzięczamy ją w całości akcji społecznej łódzkich harcerzy, którzy zasadzili go w latach 60-tych w czynie społecznym. Chwała im za to!


Jakiś przemegainwestmą. Ul. Sianokosy.

Idąc przez las Okręglik, dłuższym spacerem na około, można przesmyknąć się przejazdem kolejowym na ulicy Iglastej na drugą stronę torów ŁKA.




Zdradzę wam nikłą tajemnicę, że jeszcze z dziesięć lat temu stała przy ulicy Iglastej jeszcze jedna radogosko- zgierska willa, w postaci okazałej rozbebeszonej ruiny, zarosłej dżunglą i mitami. Mówiło się że należała do rodziny Jerzego Urbana, nie wiem ile w tym prawdy. Kilkoro naszych znajomych ma z tej willi swoje zdjęcia ślubne, z czasów gdy zaczynaliśmy swoją komercyjną zabawę z fotografią. Dzisiaj zamiast willi deweloper stawia tam właśnie jakiś modernistyczny wypas.

Sztuka naiwna i złe psy.

Kiedy przejdziemy już z lasu Okręglik na wschodnią stronę torów ŁKA czeka nas najbardziej nowoczesna i cywilizowana część spaceru, przez teren gdzie w lesie nad stawem rozłożyła się Stacja Nowa Gdynia- pierwszy w mieście prywatny kompleks sportowy, bardzo lubiany i licznie odwiedzany, o ładnej architekturze i bogatym wyposażeniu- jest basen, kręgielnia, siłownie i kryte korty tenisowe.


Sigma AF 90mm- f/2,8

Stacja Nowa Gdynia

Kto jest do sportów nastawiony niechętnie, ten znajdzie tu i strawę duchową w postaci bardzo ciekawych spotkań kulturalnych, prowadzonych zwykle w hotelu kompleksu sportowego przez znanego łódzkiego poetę i animatora kultury- Piotra Groblińskiego.
Kto rozrywki czytelniczej przez internet jedynie spragniony- nawet i ją na Nowej Gdyni znajdzie w postaci bloga poety na portalu, bloga gier słownych pełnego (polecam, bo sam czytam)- LINK.

Tory ŁKA w stronę południową.

Ze stacji Łódź Radogoszcz Zachód możemy także bez problemu udać się na manowce.

(…) Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak winny - li - niewinny sumienia wyrzut,
Że się żyje, gdy umarło tylu, tylu, tylu.
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak lizać rany celnie zadane
Jak lepić serce w proch potrzaskane
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Pudowy kamień, pudowy kamień
Jak na nim stanę, on na mnie stanie
On na mnie stanie, spod niego wstanę
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak złota kula nad wodami
Jak świt pod spuchniętymi powiekami

Jak zorze miłe, śliczne polany
Jak słońca pierś, jak garb swój nieść
Jak do was, siostry mgławcowe, ten zawodzący śpiew

Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz
Cudne manowce, cudne manowca, cudne, cudne manowce”

                       „Jak” Edward Stachura

Wystarczy skierować się z peronu stacji w stronę południowo zachodnią, a od razu trafimy w znaną nam z odcinka o dworcu Łódź Żabieniec pustkę i nicość zawieszoną pomiędzy przedmieściem a wsią. Są to miłe tereny spacerowe i nieużytki (w wielu krajach zupełnie nieznane np. w Szwajcarii) ale nie tylko. Trzysta metrów od dworca wznosi się tajemnicze wzgórze przypominające, hm... wysypisko. Ale to nie wysypisko. To relikt budowy osiedla Radogoszcz Zachód z lat 80-tych- składowisko ziemi, wybranej z fundamentów przyszłych bloków mieszkalnych. Na górce widać liczne ślady wykorzystywania jej nie tylko na spacery, ale też na sprawdzanie własności terenowych różnych pojazdów- jest to pole działań offroadowców. Bardzo to jest korzystne i nie przeszkadzające nikomu- taka górka offroadowa, za torami w środku pustki i nieużytków, aż chciałoby się apelować do władz miasta, żeby nie przekształcać jej na nic innego. Niestety pewnie nie posłuchają. Za parę lat zniknie, ale zanim zniknie to odnotujemy je w naszym w pełni półprofesjonalnym przewodniku.



W ogóle pisanie tego pół-przewodnika skłania ku refleksji na temat upływu czasu. Nie dalej jak miesiąc temu pisaliśmy o dworcu Łódź Żabieniec, a już zdążył się ten przewodnik nieco zdezaktualizować. Wygląda na to, że przewodniki należało by pisać w sposób kontynualny, jak ową Ekstelopedię Vestranda, którą wymyślił Lem, a która aktualizowała się automatycznie nie przerywając snu:

(…) Gdy tylko nasze Profutery, Pantery i Kredaktery uzyskają nowy poprawny wynik swej nieustannej pracy Śledzącej Przyszłość- tekst hasła, wydrukowany czerwienią ulegnie samoczynnie właściwej korekcji (readaptacji). Za zachodzące w ten sposób zdalny, niewyczuwalny i optymalny- zmiany na lepsze- Wydawnictwo Vestranda
nie domaga się
żadnych dodatkowych opłat od P.T.Subskrybentów!
(…) zmianie ulec może także tekst niniejszego prospektu. Jeśli podczas lektury tych zdań ich słowa poczną Panu(i) skakać w oczach, a litery drgać i mżyć- należy przerwać lekturę na 10-20 sekund, a to, by przetrzeć okulary, sprawdzić stan garderoby lub tym podobne, a potem podjąć czytanie od nowa, tj. od początku, a nie tylko od miejsca w którym czytanie przerwano, gdyż takie mienienie się oznaczać będzie aktualizującą się właśnie korekcję niedociągnięć.
Jeżeli jednak pocznie się mienić (drgać względnie rozmazywać) tylko podana niżej cena Ekstelopedii Vestranda, w takim wypadku Całego Prospektu od nowa czytać Nie Należy, albowiem zmiana będzie dotyczyła wyłącznie
warunków subskrypcji
których, ze względu na dobrze znany Panu(i) stan ekonomiki światowej- prognozować z wyprzedzeniem wyższym o 24 minutowego niestety nie można.(...)”
                             Stanisław Lem 
                „Ekstelopedia Vestranda w 44 magnetomach” (1974)


Otóż na Żabieńcu zniknął częściowo pod betonem, jak sen jaki złoty, brukowany przejazd kolejowy na ulicy Liściastej. Pamiętał ci on zapewne czasy budowy kolei Kaliskiej, a teraz ledwo go widać. No już trudno. Czasu nie zatrzymasz.

Powiedzieli ci, że twój czas to pieniądz
Ale nie ma takiej sumy co zatrzyma czas
Nie przestawaj biec w poszukiwaniu siebie
Teraz będzie teraz - dopóki dasz mu trwać...
                MC Silk & Archi Chevski.

Koniec części pierwszej „Stacji ŁKA Radogoszcz Zachód”
Część druga, południowo- zachodnia ukaże się wkrótce.
Zostańcie nastrojeni na nasze fale.


Fabrykant


P.S.

Pozostałe części Projektu Okrążenia Łodzi za pomocą pociągów ŁKA są dostępne- TUTAJ

P.S. II
Zdjęcia robione, jak to na Fotodinozie- za pomocą dwóch wiekowych obiektywów Sigma AF 24 f/2,8 Macro i Sigma AF 90 f/2,8 Macro- zdjęcia z ramką są obrabiane, a te bez ramki wyłącznie zmniejszone, specjalnie dla purystów fotograficzno- sprzętowych. Wszystkie zdjęcia powiększają się po kliknięciu.

Źródła i źródełka:









7 komentarzy:

  1. Hurgot Sztancy6 czerwca 2017 22:23

    aby było miło, tło muzyczne polecam, Radogoszcz czy inny tam Radogost:
    https://www.youtube.com/playlist?list=PLB299F1024AB2DC74

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Otóż, drogi Panie Hurgot, jest to fakt leksykalno- historczny, a w każdym bądź razie naukowy- nazwa naszego Radogoszcza wzięła się właśnie od imienia jakowegoś rycerza Radogosta, czy też Radgosta, któren musiał mieć te dobra ziemskie w posiadaniu. Jak się przekonałem pisząc powyższe bajdurzenia- niejeden jest Radogoszcz w Polsce. Zatem niejeden Radogost tu biegał.

      Usuń
    2. Hurgot Sztancy7 czerwca 2017 14:04

      a jest i czeski Radegast!

      Usuń
  2. Nadajesz Fabrykancie na bliskich mi falach (Stachura i Lem) Kiedyś miałem Łódź za średnio atrakcyjne miasto, a czytając Twój pół-przewodnik miałbym ochotę na weekendowy wypad jakiś... Mam tylko pytanie o jedno nazwisko, raczej jego pisownię, bo ja po kądzieli z Montwiłłów się wywodzę... Jeśli rzeczywiście jest też wersja z ą, to pewnie i tak jest tam gdzieś odpowiednio wcześniej wspólny praprzodek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Źle napisałem nazwisko walecznego bojownika PPS i sybiraka Józefa Mireckiego pseudonim Montwiłł. Już poprawiam. O osiedlu mam zamiar napisać przy okazji przystanku ŁKA Łódź Kaliska. Będzie musiał to być straszliwie obszerny wpis. No ale per aspera ad opel astra...

      Usuń
  3. Nieznane mi łódzkie okolice, bo ja ze Schlesingu...

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Pragnę ostrzec, że wredny portal blogowy na jakim piszę bardzo lubi zjadać bez ostrzeżenia wpisy czytelników podczas ich zamieszczania. BARDZO PROSZĘ PO NAPISANIU KOMENTARZA SKOPIOWAĆ GO i w razie czego wstawić ponownie, na pohybel Google Blogger. Fabrykant.