Albo to zdjęcie:
Były eksploatowane na setki sposobów, w tysiącach artykułów gazetowych i na okładkach książek. Jak to ze zdjęciami bywa- oderwały się od twórcy. Można powiedzieć że fotograf, który je stworzył, przecierał szlaki dla „banków zdjęć”- istockphoto, imageshacka czy corbisa. Tworzył zdjęcia ikoniczne, uniwersalne, można napisać: „obrazowe”- takie które wyrażają jakąś powszechną myśl, znaną każdemu, ale wcześniej nikt tak dosadnie jej nie zobrazował. To właśnie gwarancja sukcesu w „bankach zdjęć”. Wiele osób ciężko dziś pracuje, żeby osiągnąć tak nośne treściowo zdjęcia, żeby dało się je sprzedać światu. Dziennikarze, pisząc artykuły do gazet i szukając do nich ilustracji, wpisują w wyszukiwarkę np. „edukacja najmłodszych” i otrzymują setkę zdjęć uśmiechniętych pań przedszkolanek wśród kolorowych maluchów. Albo piszą „rasy psów” i otrzymują takie zdjęcia, jakie otwiera ten artykuł.
![]() |
| Viktor Kolař |
![]() |
| Eliott Erwitt |
![]() |
| Eliott Erwitt |
![]() |
| Eliott Erwitt |
Był wszechstronny, łowił kadry gdzie się dało. Wydał cały album zdjęć zrobionych na plaży („On the beach”). Polował też na wyraziste i zrozumiałe od jednego spojrzenia emocje, trzeba się było pilnować w jego obecności.
![]() |
| Eliott Erwitt |
![]() |
| Eliott Erwitt |
![]() |
| Eliott Erwitt |
![]() |
| Eliott Erwitt |
Najlepiej nadal się pilnować. Bo pan Eliott Erwitt, syn żydowskich emigrantów z Rosji, urodzony w Paryżu w 1928 roku, chociaż ostatni album wydał w 2008 roku, wciąż ma się dobrze, a tutaj jest jego strona internetowa:
P.S.:
"Tramwaj Tanfaniego" jest do kupienia wysyłkowo tutaj: LINK
"Złoty peugeot" to niebanalny kryminał motoryzacyjny z Łodzi epoki wczesnego Gierka. Tajemnicza zbrodnia, nieudolna milicja, zakulisowe przepychanki z władzą PRL a po drugie kawałek historii polskiej motoryzacji i łódzkiej architektury oczami (i rękami) pewnego mechanika z ulicy Wschodniej, który chcąc nie chcąc musi zabrać się za dociekanie, dlaczego ktoś musiał zginąć i kto go zabił. Są wciągające tajemnice, splątane wątki, brawurowe pościgi samochodowe, jest wiele charakterystycznych postaci budujących mikrospołeczność powieści. W warstwie trzeciej książka jest nasycona aluzjami do literatury popularnej z czasów PRL a wynajdowanie tych i innych smaczków z Niziurskiego czy Nienackiego jest dodatkową rozrywką.
Do kupienia wysyłkowo - TUTAJ
"Deluks" - wielowątkowy kryminał dziejący się w roku 1976 składa się z kilku warstw, począwszy od tematyki automobilowej, poprzez dawne tajemnice Łodzi, kończąc na echach II Wojny Światowej. Książka tym razem aluzyjnie nawiązuje do tzw. kryminału milicyjnego, jednak dekonstruuje ten schemat, inaczej rozkłada racje i ironizuje z klimatów PRL. W świat dawnej Łodzi pomaga czytelnikowi przenieść się zespół pełnokrwistych bohaterów - od lumpów i milicjantów po profesorów i prywaciarzy. Akcja zawiązuje się wokół warsztatu samochodowego, poniekąd kontynuując klimat "Złotego Peugeota", jednak cała opowieść jest autonomiczną fabułą. Będziecie zaskoczeni!
"Deluks" do kupienia wysyłkowo - TUTAJ
"Wariatka
ze Spornej" - napisana wspólnie z Tomaszem Włodkowskim -Światowej
sławy reżyser usiłuje skończyć swoje ostatnie filmowe dzieło
niekonwencjonalnymi metodami. Równolegle ginie jego wieloletni
współpracownik i asystent.
Młoda policjantka, niedawno przybyła do
Łodzi ma poprowadzić śledztwo, które będzie wymagało od niej
szczególnego zaangażowania, cierpliwości, uwagi i... erudycji.
Tytułowa
ulica Sporna zdaje się trwać w niezmiennym od stu lat stanie, ale to
tylko pozory. Miasto dookoła przekształca się w bólach, jest rok 2003, Polska ma zaraz wejść
do Unii Europejskiej, ale niechciany bagaż PRL jest wciąż obecny,
również w policji. Kto i dlaczego zabił? Co ma wspólnego wielka sztuka i
małe morderstwo?
"Wariatka ze Spornej do kupienia wysyłkowo TUTAJ






















Cholera... Jak zwykle poniewczasie, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ale doceniłem Eijota Erwitta. Dawaj Pan więcej, panie Fabrykant takich rzeczy, bo z każdą taką fotografią, to mi się jakieś klepki w głowie otwierają.
OdpowiedzUsuńGenialne! Nie znałam (poza pierwszym oczywiście)... Jak dobrze, że Fotodinoza jest tak blisko (pardon za tę niskich lotów parafrazę ;) ). Moje psy również są wybitnie niewspółpracujące w kwestiach fotograficznych ;)
OdpowiedzUsuńFabrykant zszedł na psy. Więc dodam, nie tylko do dam. Opublikował tabliczkę : "Uwaga złe psy". W Niemczech takie tabliczki brzmią - "achtung! Bissiger Hund". ("Kąśliwy pies"). Widziałem też tego parafrazę -Achtung , bisschen Hund" (Uwaga na troszeczkę psa).To chyba odnosiło się do malutkich piesków. Un piece, comment dits le Francois.
OdpowiedzUsuńFabrykant zszedł na psy. Więc dodam, nie tylko do dam. Opublikował tabliczkę : "Uwaga złe psy". W Niemczech takie tabliczki brzmią - "achtung! Bissiger Hund". ("Kąśliwy pies"). Widziałem też tego parafrazę -Achtung , bisschen Hund" (Uwaga na troszeczkę psa).To chyba odnosiło się do malutkich piesków. Un piece, comment dits le Francois.
OdpowiedzUsuńżuraw, czyli w języku obcym Crane przy kranie... zostałem wręcz obryzgany wspaniałością
OdpowiedzUsuńRzeczywiście!
Usuń