piątek, 14 listopada 2014

Dlaczego Nokia 3260i jest lepsza niż jakikolwiek smartfon. Kilka argumentów




Argument 1:

a) Kupując smartfona ze sklepu pasiesz swoją kasą wielką międzynarodową korporację, która pragnie wyłącznie pomnożyć zyski, kosztem Twojego portfela, sprzedać ci liczne aplikacje, najlepiej po niewiarygodnej cenie i jak najszybciej wmówić Ci, że twój smartfon to złom, w porównaniu z następnym modelem.

b) Kupując starą Nokię 3260i wspierasz bezpośrednio jej poprzedniego właściciela który, sądząc po telefonie- nie był krezusem (sorry, Adam).



Argument 2.

a) Oprócz śladu ekologicznego, przeanalizuj także ślad geopolityczny, jaki zostawia Twój smartfon. Przy jego produkcji trzeba było wyzyskiwać małe chińskie rączki, wzrósł PKB Chin i produkcja ryżu, a Armia Chińska zakupiła dwa naboje do kałacha na licencji, w celu uśmiercenia więźniów politycznych.

b) Żeby wyprodukować Nokię, trzeba było wyzyskiwać małe węgierskie rączki, wzrósł PKB Węgier i produkcja palinki, a Armia Węgierska zakupiła dwa pęta salami. Do tej palinki.



Argument 3.

a) Smartfon nie daje się w ogóle rozkręcić.

b) Nokii nawet nie trzeba rozkręcać



Argument 4

a) Gdy zepsuje się Twój smartfon, a Ty jednak jakimś cudem go rozkręcisz, uzyskasz stertę niepotrzebnej nikomu elektroniki, niezrozumiałej dla nikogo. Ale to przecież niemożliwe- patrz argument 3a.

b) Gdy zdejmiesz (bez żadnych narzędzi) obudowę Nokii 3260i, oczom ukazują się przyjazne dla człowieka śrubeczki i komponenty, które każdy humanista jest w stanie objąć rozumem. Każdy humanista coś podobnego kiedyś oglądał, no może nie w tym natężeniu.



Argument 5.

a) Idealne powierzchnie smartfona, niestety po jakimś czasie się rysują. I co tu teraz zrobić? Trzeba kupić nowego.

b) Stan porysowania w Nokii jest stanem całkowicie naturalnym. (W najgorszym razie- są obudowy.)



Argument 6.

a) Smartfon wpływa ujemnie na stosunki społeczne. Smartphone disconecting people. Mając smartfona masz jednocześnie aparat, notatnik i kalendarz, odtwarzacz MP3, konsolę do gier i telefon (w różnym nasileniu jakościowym). Żadnej z tych funkcji nie możesz oddzielić od urządzenia i pożyczyć bliźniemu swemu.

b) Mając telefon Nokię 3260i, powinieneś jednocześnie sprawić sobie dobry aparat, notatnik, odtwarzacz MP3 (tu lekko przesadzam- w Nokii jest dobry) i konsolę do gier. Łatwo je pożyczać bliźnim w razie potrzeby.



Argument 7.

a) Nokię możesz w razie czego bez trudu nakryć ręką podczas zebrania i udawać, że wcale nie grasz w węża, a w najgorszym razie spuścić ze stołu na podłogę i udawać że to nie twoja. Nic jej się nie stanie.

b) Zeby nakryć większość smartfonów dłonią musiałbyś być Andrzejem Gołotą. Andrzej Gołota nie chodzi na zebrania.

c) Nawet jeśli masz małego smartfona, nakrywając go raptownie dłonią ryzykujesz nieplanowane rozesłanie do wszystkich znajomych ostatniej napisanej wiadomości, o treści np. „Kochanie, jak będziesz wracać od psychiatry kup mi coś na hemoroidy,”



Argument 8.

a) Co się dzieje ze smartfonem spadającym ze stołu? Całe życie przelatuje mu przed oczami.

b) Co myśli Nokia 3260i spadająca ze stołu? „Znowu!”



Argument 9.

a) Jak testowano nowe modele Nokii 3260i? Z pewnością Fin i Węgier, dwa bratanki i do bitki i do szklanki ją używali. Przechodziły tylko te egzemplarze, którymi udało się znokautować sąsiada i dalej działały.

b) Jak testowane są nowe smartfony? Na użytkownikach.



Argument 10.

a) Złodziej, który ukradnie Ci smartfona i opyli paserowi, będzie żył w szczęściu i dostatku do końca przyszłego miesiąca.

b) Złodzieje kradnący Nokie 3260i zmarli bezpotomnie piętnaście lat temu (cytat).



Argument 11.

Nawet Angela Merkel używała z zadowoleniem swojej starej Nokii.



Do czasu, aż wredni Amerykanie nie zmusili jej do zmiany. Zobaczcie jaka jest nieszczęśliwa.



Argument 12.

a) Każdego smartfona połączonego z internetem można zlokalizować z dokładnością do 1 metra. A potem wystrzelić snajperski pocisk z drona.

b) Każdą Nokię 3260i można zlokalizować z dokładnością do 1 kilometra. A potem użyć bomby atomowej o sile 5 kiloton, licząc, że właściciel Nokii znajdzie się w zasięgu rażenia.



Argument 13.

a) Ładowanie baterii smartfona należy przeprowadzać co dziesiąty wpis na fejsbuka. A jeżeli wpisy dotyczą słodkich kotków i piesków- to co piąty.

b) Ładowanie baterii Nokii 3260i należy w miarę możliwości przeprowadzać gdy się akurat przypomni.



Argument 14.

a) Jakoś tak z dwa miesiące temu w mojej Nokii zaczęło coś grzechotać. Rozkręciłem ją i ze środka wypadło takie maleńkie cuś. O taki sobie układzik scalony 4 x 6 mm, czy jakiś tam inny kondensatorek.

Po długim szukaniu udało się odnaleźć miejsce skąd się ten element oderwał. Jest takie miejsce.

Oświadczam wszem i wobec, że nie zauważyłem w najmniejszym stopniu, jakoby Nokia działała jakkolwiek gorzej bez tej części.

Wniosek? One muszą mieć wszystko zdublowane, jak Boeingi.

b) w tym momencie następuje u właścicieli smartfonów opad szczęki i stan osłupienia.



Fabrykant

dyrektor kreatywny walnięty o sprzęty.

P.S. Wielkie podziękowania dla Kamili za pożyczenie sprzętu do zdjęć. I nie była to Nokia 3260i.

10 komentarzy:

  1. Mam tę Nokię a nawet obudowę (chińską) do niej i mogę ją pożyczyć przyjacielowi jak sugeruje Tu potwierdzam częściowo opinię Fabrykanta o możliwościach lokalizacyjnych Noki (1 km) - tę Nokię znalazłem bowiem na parkingi, lekko zadeszczoną i z wyładowaną baterią. Ani ja nie wiedziałem co z nią zrobić ani właściciel utracjusz nie wiedział jak jej szukać bo może już kupił sobie smartfona, który właśnie zaczynał być modny i trendy. Więc po naładowaniu baterii (wszystkie baterie starych Nokii dały się ładować tą samą ładowarką 5 Volt zostrała już w noszyej domowej graciarni. Miałem tę Nokię też wiele lat temu jak pojechaliśmy na Florydę ratować Adama w potrzebie.Adama uratowaliśmy a na dodatek prawie uratowałem Nokię.A było to tak: w okolicznościach raczej żenujących o których zamilczę moje spodnie wpadły do wanny wypełnionej wodą. W spodniach była zapomniana Nokia. Szybko się zorientowałem i wyciągnąłem Nokię ociekającą wodą. Rozebrałem zgodnie z instrukcją Fabrykanta i zdaje się nie wyleciała mi żadna śróbka ani integrated circuit. Suszyłem na gorącym florydzkim słońcu. I Nokia ożyła ale to słońce ją trochę oślepiło. Wysiadło podświetlenie wyświetlacza i display stał się dość ciemnawy. Ale wszystko działało i używałem jej (ze słuchwkami) jako odtwarzacza muzyki. Na Ebayu kupiłem nowy "display" i wymieniłem go a nawet zostało mi parę zbytecznych śrubek! Spróbujcie to zrobić ze smart phonem jeśli jesteście choć trochę smart! Ta Nokia to jedyny telefon, z którego i do którego potrafiłem przekopiować adresy i telefony bez używania komputerów ani czarnej magii. (Również nasz Julian miał Nokię, którą wygrał w powiatowym konkursie fotograficznym) fotograficznym.
    A propos kanclerzyny Merkel - wredni Amerykanie (National Security Agency) zmusili ją do wyrzeczenia się Nokii po to aby mogli ją łatwiej podsłuchiwać - smart phones są smart dla "eavesdropowych" agentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałem się z Twojego komentarza. Może powinien Wujek otworzyć jakiegoś wspomnieniowego bloga? Chociaż wpisy na Facebooku też dobre.

      Usuń
  2. ja tez nie zamierzam miec zadnego macafona (od macania), mialem baaaaaaardzo dlugo kilka Nokii 3310 (niestety one jednak wbrew powszechnej opinii w koncu umieraja (chyba koncowka mocy, bo fleszowanie i mycie juz nie pomaga), no ale powszechna opinia przestala ich uzywac pewnie z 10 lat temu, a ja rok temu, choc mam jeszcze pare sprawnych sztuk, ale trafila mi sie Motorola EX115 (znalazlem na elektro-zlomie) i mimo ze bardzo wzbranialem sie przed kolorowym telefonem (w ktorym na sloncu nic nie widac) to jednak taki telefonik z pelna klawiatura qwerty jest bardzo wygodny (wczesniej mialem tez Nokie 5510 i tez byla bardzo wygodna, ale niestety one sa strasznie kiepsko skonstruowane i szybko sie rozpadaja) no i przy okazji ma dosc dobry aparat (jak na telefon), ktory tez sie przydaje, i odtwarzacz mp3 (5510 tez ma, ale ma tylko 64MB niewymienialnej pamieci, a do tego nie odtwarza mp3 tylko jakis swoj wlasny dziwny format do ktorego sie konwertuje mp3jki takim dziwnym Nokiowym programem, zamiast normalnie skopiowac Total Commanderem jak bialy czlowiek. nie, nie zajmuja one przy tym znaczaco mniej MB)

    szajsbuka tez nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te nowsze Nokie mają chyba format dźwiękowy .amr, niezrozumiały i wymagający konwertowania

      Usuń
  3. Serdecznie witam słynnego czytelnika i komentatora! Nie znam się na elektronice ani trochę, za to filozofię Szanownego Pana podzielam- mój najnowszy telewizor kosztował 79- złotych (najtańszy na Allegro w mojej wsi) i jestem z niego niesamowicie zadowolony.
    Co do telefonów, to ostatnio mój wzrok padł na wstrząsoodporne Samsungi, jako coś, co mogłoby zastąpić ewentualnie mój aktualny telefon, kiedy (odpukać) wyzionie ducha. Czy one są naprawdę takie wytrzymałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwsze Nokia tak szybko nie wyzionie jeśli nie będzie zalecało się do niej jabłko MacIntosh.Po drugie mam jeszcze akcesoria do Twojej Nokii i jak tylko zawitam na Malwowej albo w innym lesie (Lesio jestem, bardzo mi miło Pana poznać)to te akcesoria siostrzeńcowi sprezentuję.

      Usuń
    2. Nie odpowiadam za to , że nie odpowiadam w całej rozciągłości. A więc, żona , arbitralna jak wszystkie żony po pewnym wieku (nie pamiętam już - balzakowskim czy dumasowskim)zmusiła mnie do nabycia Samsunga, na którego padł wzrok Fabrykanta.Miałem auto Galaxy więc na to padł mój wzrok. Dokładnie - Samsung S4. Bo jak wiemy z linii lotniczych, najnowsze i najdroższe Samsungi S7 używane są przez terrorystów muzułmańskich na pokładach samolotów jako bomby samozapalające. A dlaczego? Bo mając oktagonalne procesory i kamerki sięgające rozdzielczością matrycy do Canona Mark-1 potrzebują megawaty prądu. A w kraju , który przyczynił się znacznie do naukowej elektryfikacji/atomizacji/eksterminacji świata (zgadliście, oczywiście chodzi o mą przybraną ojczyznę czyli "Heimat") energetyka atOmowa, która mogłaby usatysfakcjonować galaktykę (ANOTHER NAME FOR gALAXY) -jest mocą dekretu Frau Merkel, be, tzn. odkupywana przez państwo, czyli mnie, podatnika, za ok. 40 miliardów euro. / to jest jedno z najdłuższych zdań poprzecznie i podłużnie złożonych jakie kiedykolwiek napisałem. Od razu widać jak jestm zgermanizowany./Ciągnę więc - I tej energetyce woli nie starcza by Samsungi Galaxy S7 - versorgen. Stąd pożary galaktyczne. (Nb. byłem kiedyś instruktorem klubu filmowego w łódzkim Domu Energetyka). Ale curiik na Ziemię czyli do galaxy. Więc mam, od Bożego Narodzenia, model sprzed 3 lat, co jest wiecznością w rozwoju wszelkich rzeczy, które są smart". Nazywa się S4. W odróżnieniu od nowszych modeli - S5 i S6 jest bez metalowej obudowy a więc nie ekranuje/tłumi sygnałów telekomuniacyjnych czyli chyba daje lepszy odbiór. Kamerka ma te 12 megapixli czyli więcej niż wszystkie moje aparaciki cyfrowe razem wzięte.Ale zaprawdę,powiadam Wam, ma własności fotograficzne bardzo dobre. Jest to mi tym łatwiej twierdzić bo dotąd nie zgruntowałem jak się na Fotodinozie Fabrykanta (FF) umieszcza fotografie, które miały by cokolwiek udowodnić.Ta moja Galaktyka S4 odbyła już chrzest grawitacyjny z wysokości około jednego metra na powierzchnię o twardości 46 kfp (diament ma 77).Gdyby miała modną i smart obudowę metalową, to ta wygięła by się i w efekcie szybka wyświetlacza tego jednokomórkowca chciałoby się też wgiąć. Jak wiemy z fizyki w szkole, szkło jest cieczą przechłodzoną, ale nawet jak je się trochę podgrzeje to nie chce się wygiąć. Pęka. Jeszcze gorsze jest Sony Experia-Z, które pęka, tak sobie, dla fantazji, aby dać rozrywkę użytkownikom i gorącym słuchaczom z Hot-line firmy Sony.("it is not a trick - it is Sony"). Internet roi się od skarg telefonistów, którym SzkłoDisplayowe pęka sobie spokojnie po paru tygodniach, nawet nieużytkowania tego perfidnego jednokomórkowca. Wracam na Ziemię , czyli Drogę Mleczną S4. W porównaniu z mymi dotychczasowymi nie-za- bardzo-cwanymi telefonami komórkowymi, ten najnowszy jest stosunkowo mało samowolny i rządzicki. Prawie nie robi tego czego nie chcę, nie potrafię, nie rozumiem. A teraz dokupiłem do niego sondę endoskopową z kablem długości dziesięciu metrów, który wygląda jak wąż i może nawet nocami skrada się, ciągle jak wąż, do sąsiedniego domu, aby wślizgnąwszy się przez dziurkę od klucza podglądać sąsiadki w alkowie. Kto wie?

      Usuń
    3. Test jaki by Wój napisał, czy inny wpis gościnny na Fotodinozę...

      Usuń
  4. szczerze mowiac do samsunga mam mieszane uczucia...
    -kineskopowe tv samsunga byly dobre (zreszta byly oparte o scalaki Philipsa, i nawet pilot od Philipsa w wiekszosc pasuje)
    - plaskie telewizory lcd samsunga zdychaja na potege na matryce i plyty glowne, nie polecam (zdaje mi sie ze najlepsze LCD robi Sharp - one sie praktycznie nie zdarzaja do naprawy, ale ja wogole nie lubie LCD, mam porzadnego 100Hz Panasonica z plaskim kineskopem (wczesniej najlepsze byly Sony, ale te ostatnie srebrne mialy jakies beznadziejne kineskopy, ktore szybko zdychaly) - obraz z porzadnych kineskopow ma najlepsza jakosc puki co, choc nowoczesne LCD zaczynaja juz tez miec niezly obraz, ale ta technologia wymaga jeszcze pewnie dopracowania)
    -monitory lcd samsunga sa przyjazne w naprawach - w wiekszosci do wymiany tylko napuchniete kondensatory w module zasilania, wiec szybka robota
    - laptopow samsunga w zasadzie nie kojaze, uznaje w zasadzie tylko Toshibe, Panasonica i IBMa
    - z telefonami samsunga to glownie mialem do czynienia przy wiecznych wymianach tasm w tych rozsuwanych samsungach, ale pomijajac ta nieszczesna tasme, to sie tam nic wiecej nie psulo

    takze wlasnych doswiadczen z tym nie mam, ale Samsung jest ogolnie w miare dobra firma.. ale mysle ze jednak nie wytrzymaja tyle co 3310 ;) jest tez malo znana kontynuacja Nokii 3310 pod postacia Nokii 1100 - to samo menu, ale ulepszone o sporo funkcji tuningowego menu 3310 (ktore zawsze sobie wgrywalem), ale fabryczne, wiec sie nie zawiesza itp, no i jest na ta nowsza baterie BL5, latwo dostepna i dlugo trzymajaca - bardzo wygodny maly telefonik, bateria trzyma conajmniej tydzien, i ma latareczke - polecam! uzywalem po 3310 i przed Motorola i bylem bardzo zadowolony :) na allegro pewnie grosze kosztuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładne słowo - "oscalaki". A wiecie, że Chińczycy wyprodukowali Nokię N99 , która nie istnieje? Mam ją. Kupiłem za parę groszy bo zrobiona została dla dzikich krajów i niby umożliwia odbiór telewizyjnych programów analogowych (żadnych tam cyfrowych czy DBTV czy satelitarnych). A teraz coraz więcej krajów staje się dzikie.

      Usuń

Drogi czytelniku! Pragnę ostrzec, że wredny portal blogowy na jakim piszę bardzo lubi zjadać bez ostrzeżenia wpisy czytelników podczas ich zamieszczania. BARDZO PROSZĘ PO NAPISANIU KOMENTARZA SKOPIOWAĆ GO i w razie czego wstawić ponownie, na pohybel Google Blogger. Fabrykant.