A teraz znajdziemy ideę(...).
Edek?
- Postęp, proszę pana.
- Jak to należy rozumieć?
- No, w ogóle postęp.
- Ale jaki postęp?
- Postępowy. Do przodu.
- Znaczy się... naprzód?
- Tak jest. Przodem do przodu.
- A tył?
- Tył też do przodu.
- Ale wtedy przód będzie z tyłu?
- Zależy, jak patrzeć. Jak od tyłu do przodu, to wtedy przód będzie z przodu, choć do tyłu.
- To jakieś mętne.
- Ale postępowe, proszę pana.
Słąwomir Mrożek „Tango”
3. Podłącz gitarę do wzmacniacza
4. Włącz wzmacniacz i przekręć gałkę do końca w prawo
5. Palcami przebieraj po strunach.
Prawda, jakie to proste?”
- Postęp, proszę pana.
- Jak to należy rozumieć?
- No, w ogóle postęp.
- Ale jaki postęp?
- Postępowy. Do przodu.
- Znaczy się... naprzód?
- Tak jest. Przodem do przodu.
- A tył?
- Tył też do przodu.
- Ale wtedy przód będzie z tyłu?
- Zależy, jak patrzeć. Jak od tyłu do przodu, to wtedy przód będzie z przodu, choć do tyłu.
- To jakieś mętne.
- Ale postępowe, proszę pana.
Słąwomir Mrożek „Tango”
Czym byłbym, jako bloger, gdyby nie
istniał internet? Nikim oczywiście. Cała udawana erudycja,
polegająca na wyszukiwaniu w sieci ciekawych informacji musiałaby
być zastąpiona jakimś szperaniem w encyklopediach PWN i po
bibliotekach. A i to nie dawałoby efektu w przypadku popkultury,
która na ogół nie trafia do encyklopedii, no chyba że pisze je
Wiesław Weiss, znaczy się do specjalistycznych.
Nie mógłbym także publikować, bo
bez internetu nie byłoby medium, które umożliwia swobodne
bajdurzenie na różne tematy i jeszcze docieranie do czytelników.
Dziękuję ci zatem, internecie.
Ciekawe jest, czy dzięki internetowi
objawiło się więcej domorosłej twórczości? Tj. czy samo medium
sprowokowało dużą ilość osób do tworzenia? Tych osób, które
bez owego medium siedziałyby cicho i nie pomyślałyby o
jakiejkolwiek ekspansji własnego działania? Na pewno. No jasne że
tak. Ja też jestem przykładem.
Znów przypomina mi się napisany przez
Krzysztofa Gol'a ilustrowany (bogato) „Poradnik dla młodego
gitarulka”. Zacytuję z pamięci:
„Jak grać na gitarze? Poradnik.
1. Kup lub pożycz gitarę.
2. Naciągnij struny- tam są takie
kołeczki3. Podłącz gitarę do wzmacniacza
4. Włącz wzmacniacz i przekręć gałkę do końca w prawo
5. Palcami przebieraj po strunach.
Prawda, jakie to proste?”
Właśnie.










